Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Wszelkie dyskusje dot. inwestycji i spraw wspólnotowych
sandie
Administrator
Posty: 214
Rejestracja: wtorek, 11 sierpnia 2009, 23:45
klatka: I
piętro: VII
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: sandie » sobota, 20 lutego 2010, 22:19

Cześć,

Dołożę jeszcze swoje 3 grosze w sprawie spotkania wspólnotowego.

1. Reklama
Osobiście jestem za. W słupie mieszkaniowym też nie chce mieszkać, ale dodatkowymi pieniędzmi na sprzątanie lub naprawę posesji nie pogardzę. Będę miał pytanie do naszego administratora czy reklama nie mogłaby stanąć w okolicy miejsc parkingowych (taki "słup" jak ma Klif). Drugie moje pytanie to dlaczego ten słup reklamowy Klifu nadal stoi - czy to jest kawałek "ich" działki?
Argumenty podnoszone przez niektórych sąsiadów z forum do mnie nie przemawiają - czytam je jednak z zaciekawieniem. Niech każdy zagłosuje tak jak mu się podoba! :)

2. Szlaban
Jestem za, pomimo iż nie korzystam regularnie z parkingu zewnętrznego. Bardzo często widziałem tu stojące/nawracające rano taksówki czy zostawiony samochód sąsiadów z Anielewicza. Nie podoba mi się także podejście Pirelli/NO, m.in. dlatego, że nigdy nie widziałem jak korzystają ze wszystkich miejsc parkingowych, które zabrali.
Bardzo nie podoba mi się sposób w jaki niektórzy ze współmieszkańców zostawiają samochody - często blokując lub utrudniając przejazd. Może to się ucywilizuje jak miejsc parkingowych będzie więcej. Dlatego jestem bardzo za zwiększeniem ich liczby w każdy możliwy sposób.

3. Wyjazd z posesji
Nalegałbym aby zainteresować miasto i żeby postawili "słupki" bezpośrednio przed naszym wyjazdem z posesji (wyjazd na Anielewicza). Zdarzyło nam się raz późnym wieczorem o mało nie potrącić pędzącego motocyklisty. Samochody były zaparkowane "jak zwykle" ograniczając widoczność.
Wyobraźcie sobie proszę co stałoby się gdybyśmy trafili w tego gościa. Ja wolę nie myśleć.

4. Usterki i koszty ich napraw
Zarządca powinien przedstawić nam jasno jakie (poważniejsze) usterki odnotowano na budynku, ile kosztowała ich naprawa oraz co deweloper naprawił nam "za darmo" w ramach gwarancji [stawiam, że NIC]. Miała być wykonana ponowna izolacja budynku i zabezpieczenie stropu garażu [patio na 1]. Ja nie widziałem żadnych robót w zeszłym roku.
Kable wiszące przy wyjściu na garaż p. 1, kl. 1 wiszą jak wisiały [od momentu odebrania budynku].

5. Sprawozdanie finansowe
Chcę wiedzieć z czego wynika ujemne saldo. Także nie zgadzam się na pokrycie od tak sobie. Będę prosił także o wyjaśnienia poszczególnych pozycji sprawozdania.
Moim zdaniem wspólnota sporo wydatków ponosi na opłaty za prąd. Problem świateł świecących 24h/dobę w klatkach nie został rozwiązany.

Pozdrawiam
Paweł

Kristoforos
Posty: 199
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 20:53
klatka: III
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: Kristoforos » poniedziałek, 22 lutego 2010, 09:51

A propos szlabanu i bałaganu na parkingu.
Jestem absolutnie za szlabanem po to, by przynajmniej trochę panować nad tym, kto miejsca pod naszym blokiem zajmuje. Niestety nie rozwiązuje to tematu parkowania wzdłuż chodników (ktoś kto przejedzie szlaban, a nie znajdzie miejsca parkingowego, postawi wzdłuż chodnika).
Jestem również za wszelkimi inicjatywami zmuszającymi kierowców do respektowania znaku zakazu - aczkolwiek, z tego co wiem od osób mieszkających w podobnych budynkach (o podobnej "konfiguracji"), nie jest to proste (straży miejskiej nie da się zmusić do interwencji, o ile nie ma wypadku, a branie sprawy w swoje ręce może skutkować oskarżeniem o niszczenie/próbę przywłaszczenia cudzego mienia
Ostatnio zastanowiłem się nad jedną sprawą: czy nie dałoby się "ulegalnić" tych miejsc? Oczywiście troszkę to jest teraz musztarda po obiedzie, ale tak naprawdę, gdyby jakieś pół metra wciąć się w obecny chodnik (zwęzić go), przynajmniej na wysokości części mieszkalnej, samochody stojące wzdłuż chodnika już by tak nie przeszkadzały manewrującym na parkingu samochodom, a byłyby dodatkowe miejsca...

maff1
Posty: 805
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: maff1 » poniedziałek, 22 lutego 2010, 17:45

pomysł ze zwężeniem chodnika jest interesujący - ale kto wyłozy na to środki? Wspólnota narazie nie ma nadwyzki srodków na tego typu modernizację - tak mi sie wydaje.
Dodatkowe srodki moga sie pojawić z np. reklamy i wynajmu miejsc parkingowych za szlabanem. Ale to zalezy od głosowania na zebraniu.
Natomiast na chwile obecną parkowanie przy krawęzniku wg mnie powinno byc zakazane. O obarczone ryzykiem imieszczenia naklejki ze to miejsce niedozwolone do parkowania - wspólnota na Kaczej (prawie po sąsiedzku) w ten sposób bardzo szybko rozwiązała problem dowolnie parkujacych samochodów.
Parkowanie przy krawężniku powinno być dozwolone wyłącznie dla samochodów dostawczych i z przyczepami (bo meble, itp jakoś trzeba donieść do klatki)
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

Kristoforos
Posty: 199
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 20:53
klatka: III
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: Kristoforos » środa, 24 lutego 2010, 15:50

Każde forum w pewnym momencie dojrzewa do zlotu. Dziś jest nasz :)

sandie
Administrator
Posty: 214
Rejestracja: wtorek, 11 sierpnia 2009, 23:45
klatka: I
piętro: VII
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: sandie » środa, 24 lutego 2010, 21:57

Kristoforos pisze:Każde forum w pewnym momencie dojrzewa do zlotu. Dziś jest nasz :)

Ale mało produktywny ;) W zasadzie to najwięcej żali na nim zostało wylanych... Żadnych nowych uchwał. Frekwencja straszna.

Pozdrawiam
Paweł

Kristoforos
Posty: 199
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 20:53
klatka: III
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: Kristoforos » środa, 24 lutego 2010, 22:46

Ja miałem książkę, więc w czasie żali sobie czytałem :)
A jeśli chodzi o uchwały, to parę wniosków zostało złożonych - tak chyba miało być, uchwał żadnych i tak przecież się by nie dało przegłosować, a nawet zredagować podejrzewam.
A właściwie jaki będzie teraz los tych wniosków? Mam nadzieję, że nie będą czekać do następnego dorocznego spotkania?

Uwaga na przyszłość: mikrofon na sali jest absolutną koniecznością... W tamtym roku był, z tego co pamiętam.

maff1
Posty: 805
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: maff1 » środa, 24 lutego 2010, 22:57

wybaczcie za uszczypliwość - ale zebranie wspólnoty nie jest od tłumaczenia podstaw działania wspólnoty. Tracimy na zebraniu czas na tłumaczenie.
Jesteśmy właścicielami kawałka nieruchomości na tej planecie i w naszym interesie leży by mieć wiedzę o należnych nam prawach i obowiązkach.
Możemy nie znać niuansów - i od tego mamy eksperta w postaci mecenasa Zająca.
Komentarze w rodzaju "nie podoba mi sie co Mec. Zając robi dla wspólnoty" - są delikatnie mówiąc nonsensowne. Gdyż osoby, które je wypowiadają mają nikłą wiedzę na temat tego jaką pracę wykonuje mecenas we wspólnocie. Namawiam do większej pokory.
Dodam ze nawet jesli p. mecenas na zebraniu w ubiegłym roku potwierdził nieuchronność podziału budynku, (bo ja tego nie pamiętam) to posiadał on wiedzę taką jaką i my mieliśmy.
Ja także sądziłem ze podział jest przesądzony - przecież uchwała nr1/2009 była uchwalona w obecności notariusza - osoby zaufania publicznego :!: Sporządzono do niej mapkę podziału - Pirelli jakby nie było poniósł koszty - jak sie okazało wyłącznie po to, by zafałszować rzeczywistość.
Wtedy nie było powodu by wątpić w informacje od dewelopera.
Dopiero jak zacząłem drążyć temat, okazało sie ze uchwała przekracza zwykły zarząd (51% za – o niczym nie przesądza), Pirelli z powodu przegranej sprawy w sądzie nie może za nas głosować, że notariusze kierują sie wyłącznie interesem dewelopera i własnym, i ze ustawa nie przewiduje podziału budynku o tak skomplikowanej ścianie pionowej.
W efekcie Zarząd Wsp. zlecił Mec. Zającowi sporządzenie ekspertyzy - która jednoznacznie obala tezę Pirellego o podziale budynku.
Ta ekspertyza, dostępna w administracji wspólnoty ,to tylko maleńki fragment pracy Mec. Zająca na rzecz wspólnoty.
Osobiście cieszę się ze taką osobę udało się pozyskać do współpracy.
Natomiast prawo jest niedoskonałe – i niestety opinie mecenasa nie muszą pokrywać się z naszym wyobrażeniem. Dlatego namawiam do samokształcenia się. Na następnym zebraniu będzie szybciej, łatwiej i prościej.
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

Kristoforos
Posty: 199
Rejestracja: poniedziałek, 26 października 2009, 20:53
klatka: III
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: Kristoforos » środa, 24 lutego 2010, 23:20

Kłótnia z prawnikiem też mnie zniesmaczyła (nie mogłem skupić się na książce :D), ale nie chcę być stroną, bo nie znam tematu. Z tym, że zgadzam się akurat z prawnikiem, że nie był to temat na zebranie wspólnoty...

Generalnie pytanie jest: skąd się u mieszkańców bierze roszczeniowa i pełna pretensji postawa w stosunku do Zarządu i osób z Zarządem związanych? To coś jakby stawanie na głowie. Zbieramy się na zebraniu, rozmawiamy o naszych sprawach, ustalamy, co mamy robić i przekazujemy to w ręce naszych przedstawicieli, czyli Zarządu.
A tu - Zarząd, nasz wróg! O co chodzi???
Ja rozumiem, że jest wiele problemów, szczególnie ze względu na nowość i bublowatość budynku. Ale zebranie wspólnoty nie jest po to, by zgłaszać np. awarie. Te można zgłosić na co dzień i na bieżąco się nimi zajmować. Podobnie było rok temu, z tym że tam było Pirelli ze swoją niemal większością głosów, więc można było coś w ich kierunku nawrzucać. A tu, swoim wrzucali... Dlatego przeczuwając taką sytuację, zaopatrzyłem się w cierpliwość i książeczkę.

No chyba, że coś do Zarządu mamy, ale raz, że sami go wybieramy (i możemy odwołać), a dwa, że jakoś ja nie widzę niczego, co by sugerowało, że Zarząd robi coś nie w zgodzie z interesem wspólnoty...
Niektórym naprawdę rozsądku i dystansu brakuje... (piję ogólnie, jeszcze raz powtarzam, że nie piję do tej sytuacji z zalanymi mieszkaniami, nie znam szczegółów i wprawdzie uważam, że nie jest to temat na zebranie wspólnoty, ale generalnie nie chciałbym być na miejscu tych właścicieli zalanych mieszkań)

maff1
Posty: 805
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: maff1 » środa, 24 lutego 2010, 23:31

dodam ze zarzut "p. mecenas oszukał wspólnotę" - zahacza o zniesławienie.
Bo cóż on oznacza - ano to, ze mecenas coś wiedział, ale świadomie zataił, i wprowadził wspólnotę w błąd. I w takim stwierdzeniu jest zawarta domniemana sugestia że może miał nawet z tego korzyści materialne. Totalna bzdura.
Osobiście uważam ze nic takiego nie miało miejsca.
I wstydzę sie za taką wypowiedź.
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

eligiusz
Posty: 98
Rejestracja: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 22:00
Kontakt:

Re: Zebranie Wspólnoty 24 lutego 2010

Postautor: eligiusz » czwartek, 25 lutego 2010, 00:05

A propos zalanych mieszkań.
Po przeanalizowaniu sprawy na spokojnie w domu zaniepokoiła mnie jedna okoliczność.
Z tych wszystkich chaotycznych wypowiedzi do których dodać należy gorąca atmosferę podgrzewaną, w mojej ocenie, w dużej mierze przez radcę prawnego,wynika dla mnie następujący stan faktyczny.
Zostały zalane mieszkania (nie wiem w jaki sposób). Właściciele mieszkania wiążą ten fakt z ulewą która wystąpiła przez zalaniem. Administracja nie potrafi wyjaśnić dlaczego taki przypadek miał miejsce na budynku, ale twierdzi, że to zalewał inny mieszkaniec, nie wskazując kto. Właściciele mieszkania nie mogą się doczekać stanowiska administracji.
Pisząc administracja mam na myśli nie zarząd, ale Pana Bożka, Konserwatora, i ewentualnie innych pracowników Statusa pilnujących budynku od strony technicznej, bo to tak naprawdę od nich zależy jak budynek funkcjonuje, a nie od zarządu (ale to tak na marginesie).
Moim zdaniem administracja powinna stanąć na głowie, żeby znaleźć przyczynę tego zalania (zlokalizować źródło przecieku). Bo jeżeli tego nie zrobiła to oznacza że nie panuje nad budynkiem. Przecież ta sytuacja mogłabyć spowodowana zarówno przez innego mieszkańca jak i mogła mieć inne źródło np. wadliwe wykonanie jakiejś instalacji, czy wadę konstrukcyjną budynku. Ale tego nikt nie wie (przynajmniej tak zrozumiałem to z dyskusji). Wiem tylko tyle że to właściciele mieszkania mają szkodę więc niech się martwią.
Piszę o tym nie bez kozery bo, jak już kiedyś pisałem na forum, kiedy u mnie nie działały przez kilka dni kaloryfery to administracja też umywała ręce bo temperatura w mieszkaniu była wystarczająca, a później okazało się, że jednak zawór był nieszczelny.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości