Prawdziwe oblicze firmy Status

Wszelkie dyskusje dot. inwestycji i spraw wspólnotowych
palmer
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 1 listopada 2010, 09:34
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: palmer » poniedziałek, 9 grudnia 2013, 21:16

zacznę od tego -
zdumiewa mnie ton Twojej wypowiedzi - stałeś się rzecznikiem medialnym Statusa?
jest to ostatnia rzecz którą bym chyba w moim życiu zrobił.Jednak jak czytam to co się dzieje wokół tej firmy to się zwyczajnie zaczynam zastanawiać, i jak dla mnie to ma to swoje określenie <<czarny pijar>>ja nie chciałbym aby moja firma była tak atakowana.no bo ile jest w tym prawdy !? internet to świetne miejsce aby anonimowo szkalować i to na różne sposoby i dla mnie to tak wygląda i dziwie się bierności tej firmy.a kim TY jesteś mafii, czy jesteś mieszkańcem naszej wspólnoty ? Z tego co mi sąsiedzi mówią i po rozmowie z Tobą, to nie jesteś i dlatego ludzie nie chcą z tobą pisać , Ty bronisz naszej wspólnoty ? Wydaje mi się ze pracujesz dla konkurencji - firmy HOLC, czy to nie jest dziwne ze po odejściu Statusa z DP, tam tez pojawiła się ta sama firma -/Tak wiem zaraz napiszesz zbieg okoliczności/
Piszesz o sprawach, które niby dzieją się na Banderii, piszesz rzeczy za, które ja osobiście pozwałbym ciebie do prokuratury za oszczerstwa. Nie przebierasz w słowach, kiedyś jeszcze lubiłem Cię słuchać i na formach i na zebraniach teraz mocno się do twoich wypowiedzi zaczynam dystansować - i takie też znam opinie innych lokatorów O56, których obaj znamy i to z klatki gdzie niby prowadzisz czy pracujesz w firmie. Swoją drogą ciekawe czy ten lokal jest zarejestrowany jako użytkowy przeznaczony na działalność.
Piszesz o rzeczywistości, sam już się w niej pogubiłeś. Na ostatnim zebraniu naszej wspólnoty, nikt nie chciał zmieniać firmy zarządzającej , padały pytania czy chcemy taka uchwale, nawet zgłosił się ktoś do zarządu - i co i dupa,nikt ale to nikt nie był zainteresowany, dlaczego - bo u nas ludziom widocznie odpowiada sposób jak zarządza ta firma.
A Ty Paweł czy TY tu mieszkasz, bo po twoich emialach widać ze nie.Ja nikogo nie bronię, ale łatwo jest kogoś odrzucać błotem, ale jak przyjdzie przeprosić to już nie ma nikogo, bo szuka się następnych winnych.Piszesz co z uchwałami z poprzednich lat, pytałem się zarządcy PMG Partner, gdzie zarządza w innym miejscu gdzie posiadam mieszkanie a otrzymałem informacje, ze uchwała sadu najwyższego weszła w życie w roku 2013. Wyroki do roku 2013 są rożne, każdy sad wydawał wyroki wg swojego uznania. PMG powiedziało mi ze wszystkie firmy zarządzającego tak robiły, może spytaj HOLCA jak on liczył do tej pory swoje uchwały ? Jednak od roku 2013 wszystkie firmy będą liczyć głosy tylko z lokali mieszkalnych. To jest fakt i niczyja wina, ani Statusa, ani Holca ani żadnej firmy zarządzającej. ty jednak mafii chcesz za wszelka cenę wszystkie winy zrzucić na Status,co mi się nie podoba. Ciągle piszesz o zarządzie, o konszachtach z NO - co z tym zrobiłeś od roku 2009 , gdzie z tym byłeś, to jest mydlenie oczu. a sam od 4 lat nic nie robisz aby podważyć sam fakt <<zarządcy powierzonego>>. Szukasz frajera ? Może ktoś to zrobi dla ciebie ? Może To ty się boisz , a teraz masz sojusznika w kilku osobach na Banderii.I jeszcze jedno nie wierze w żadne dokumenty wyciągnięte z NO. dla mnie jest to zwykły bałach i tyle,w stylu STANA TYMIŃSKIEGO i jego czarnej teczki
a i jeszcze piszesz ze mieszkańcy z Banderii byli za odwołaniem Statusa, którzy?? z tego co pokazaliśmy to ok 52% liczone z garażach, a co z pozostałymi mieszkańcami ? już pisałem ze aby uzbierać pełnomocnictwa to chodzili przez 3 mc i zbierali - ui co to jak widzę słabo im poszło.

miromm
Posty: 34
Rejestracja: czwartek, 12 września 2013, 11:13
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: miromm » wtorek, 10 grudnia 2013, 17:47

Maff,
nieodparcie (pisalem juz o tym) struktura, forma jak i sam poziom tresci nieodparcie wskazuja na zrodlo tej "propagandy", co by nie pisal i jakby sie nie zarzekal autor :mrgreen:
A i tak wiemy jak jest, i tego juz nic nie zmieni 8-)
pzdr.,
mirro
:mrgreen:

palmer
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 1 listopada 2010, 09:34
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: palmer » wtorek, 10 grudnia 2013, 19:01

jak się nie ma nic do powiedzenia i brakuje argumentów to właśnie takie rzeczy zaczyna się pisać!! :!: :!: to jest dopiero dojrzale.

miromm
Posty: 34
Rejestracja: czwartek, 12 września 2013, 11:13
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: miromm » środa, 11 grudnia 2013, 13:28

tego to juz nawet komentowac szkoda
pzdr.,
mirro
:mrgreen:

palmer
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 1 listopada 2010, 09:34
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: palmer » środa, 11 grudnia 2013, 17:32

chociaż tu się zgadzamy.w odniesieniu do waszych wypowiedzi :D

miromm
Posty: 34
Rejestracja: czwartek, 12 września 2013, 11:13
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: miromm » środa, 11 grudnia 2013, 20:28

Palmer
Zwracam uwage ze nigdy nie zgadzalem sie i nie zgadzam na takie wykorzystanie moich wypowiedzi i porownania /stawianie znaku = dla wypowiedzi mieszkancow i wspolwlascicieli vs. tuby propagandowe jakiejs firmy
Slabe to po prostu :?
pzdr.,
mirro
:mrgreen:

palmer
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 1 listopada 2010, 09:34
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: palmer » środa, 11 grudnia 2013, 21:56

poważnie,a już myślałem, że z tonu twoich wypowiedzi wynikało, że ignorancja to Twoje drugie ja.
pozdrawiam

sandie
Administrator
Posty: 214
Rejestracja: wtorek, 11 sierpnia 2009, 23:45
klatka: I
piętro: VII
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: sandie » środa, 18 grudnia 2013, 23:00

Witam,

palmer pisze:A Ty Paweł czy TY tu mieszkasz, bo po twoich emialach widać ze nie.

Tak, nie mieszkam - wynajmuję innym ludziom swoje mieszkanie. Uprzedzając pytanie czy też wybiegając przed Twój komentarz - mój US na Bemowie, zarządca nieruchomości oraz ochrona dobrze o tym wiedzą. Sąsiedzi mają do mnie kontakt telefoniczny.

Niestety boli mnie, że nieruchomość nie jest dobrze (w moim mniemaniu) utrzymywana. Płacimy sporo pieniędzy na utrzymanie / czyszczenie / sprzątanie, a efekty są mizerne. Niestety porównuję do podobnych pieniędzy, które wydaję gdzie indziej i niestety Okopowa 56 wypada słabo (podobny poziom cenowy, tylko usługi na gorszym poziomie).
Budynek, w szczególności część garażowa, wygląda ohydnie :-( Sporo było mówione w temacie gromadzenia pieniędzy na niezbędny remont, ale z tego co szacuję pieniędzy w kasie nie będzie, bo przecież "wydaliśmy" wątpliwą i nikomu niepotrzebną uchwałą na legalizacje liczników. Dodam, że to na WŁAŚCICIELU ciąży obowiązek legalizowania liczników. Nie miałby prawa kwestionować odczytów ten kto nie zalegalizowałby licznika. Myślę, że da wspólnoty byłoby to bardzo wygodne. Kto nie legalizuje licznika nie ma prawa kwestionować odczytów. Legalizacja powinna być przeprowadzona tylko i wyłącznie na koszt WŁAŚCICIELa, a nie z funduszu remontowego!!!!! Podobno Statusowi zależy na budynku i mieszkańcach, ale podjęciem tej uchwały przeczą temu twierdzeniu. Myślę, że chodzi o rozwalenie budżetu wspólnoty. Wyciągnięcie maksymalnych pieniędzy z naszej kasy. Niestety.... Ważniejsze i trudniejsze sprawy (remont garażu) nie są załatwiane.

palmer pisze:Ja nikogo nie bronię, ale łatwo jest kogoś odrzucać błotem, ale jak przyjdzie przeprosić to już nie ma nikogo, bo szuka się następnych winnych.

Też staram się tego nie robić. Piszę, że jestem niezadowolony. Mam profesjonalistę, który zarządza budynkiem i nie jestem zadowolony z jego postępowania. Nie mam czasu zajmować się sprawami wspólnoty - chcę zarządu powierzonego, ale nie w formie aktu notarialnego! Zresztą zdaje się, że ten akt pojawił się później. W papierach od ex-dewelopera jest moim zdaniem niezły bajzel.

Powiedz mi palmer co z głosowaniem elektronicznym? Wspólnota duża, żyjemy w XXI wieku....

Pozdrawiam
Paweł

eligiusz
Posty: 98
Rejestracja: poniedziałek, 11 stycznia 2010, 22:00
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: eligiusz » czwartek, 19 grudnia 2013, 22:28

Chciałem zauważyć, że mniej więcej od roku czystość na klatkach znacznie się poprawiła. Wreszcie został domyty wieloletni brud maszynami (płytki odzyskały pierwotny kolor). garaż jest sprzątany raz lepiej raz gorzej (wcześniej nie był sprzątany).
Co do legalizacji wodomierzy i ciepłomierzy to uważam, że powinien to robić zarządca a nie każdy właściciel sobie, bo skąd mam wiedzieć, czy właściciel nie założy wadliwego licznika, który będzie mierzyła na jego korzyść z niekorzyścią dla reszty. Jest to oczywiście robione na koszt właścicieli bo niby czyj inny, a fundusz remontowy to też pieniądze właścicieli. No i wreszcie instalacje wodociągowe i ciepłownicze to rzecz wspólna więc robi to zarządca a nie każdy sobie rzepkę skrobie. Bardzo cieszę się że liczniki zostały wymienione, bo przy okazji zrobiono konserwację przyłączy. Okazało się, że duża część wymienionych rur była zakamieniona co utrudniało funkcjonowanie sieci, co z kolei było przyczyną m.in. moich problemów z ogrzewaniem, które wreszcie się skończyły.

sandie
Administrator
Posty: 214
Rejestracja: wtorek, 11 sierpnia 2009, 23:45
klatka: I
piętro: VII
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: sandie » piątek, 20 grudnia 2013, 22:20

Cześć,

eligiusz pisze:Chciałem zauważyć, że mniej więcej od roku czystość na klatkach znacznie się poprawiła. Wreszcie został domyty wieloletni brud maszynami (płytki odzyskały pierwotny kolor). garaż jest sprzątany raz lepiej raz gorzej (wcześniej nie był sprzątany).

Całkiem możliwe, że ja takich różnic za bardzo nie zauważam (rzadko bywam). Czepiam się garażu głównie - tam jest naprawdę źle od długiego czasu (znam głównie sytuację z +1). W innej nieruchomości mam także mechanicznie utrzymywany garaż (brak spadów to chyba norma) i jakoś daje się go utrzymać w dobrym stanie.

eligiusz pisze:Co do legalizacji wodomierzy i ciepłomierzy to uważam, że powinien to robić zarządca a nie każdy właściciel sobie, bo skąd mam wiedzieć, czy właściciel nie założy wadliwego licznika, który będzie mierzyła na jego korzyść z niekorzyścią dla reszty. Jest to oczywiście robione na koszt właścicieli bo niby czyj inny, a fundusz remontowy to też pieniądze właścicieli. No i wreszcie instalacje wodociągowe i ciepłownicze to rzecz wspólna więc robi to zarządca a nie każdy sobie rzepkę skrobie. Bardzo cieszę się że liczniki zostały wymienione, bo przy okazji zrobiono konserwację przyłączy. Okazało się, że duża część wymienionych rur była zakamieniona co utrudniało funkcjonowanie sieci, co z kolei było przyczyną m.in. moich problemów z ogrzewaniem, które wreszcie się skończyły.

Mam odmienne zdanie, tak więc po kolei:
a) nie znam do końca naszego regulaminu, ale powinniśmy ustalić zużycie przy niedziałającym liczniku na bardzo wysokie - np. 50 m3 wody / miesiąc.
b) dodatkowo liczniki o niskim lub bardzo niskim zużyciu bądź też ponadprzeciętnym odchyleniu w zużyciu powinny być w jakiś sposób kontrolowane. Danych historycznych z liczników mamy już bardzo dużo, prawda? Łatwo jest wyłapać anomalie. Nie każda anomalia to problem. Myślę jednak, że w takich przypadkach można by się skontaktować z właścicielem celem potwierdzenia "anomalii" / sprawdzenia działania licznika. Takiego postępowania oczekiwałbym od profesjonalisty.
c) ostatnio kwestionowałem wysoki odczyt za wodę. Spisuję licznik z każdym najemcą i nie zgadzało mi się fakturowane zużycie (półroczne rozliczenie). Niestety pech chciał, że nie mam stanu licznika na dzień 30.06 (zawsze ufałem otrzymywanym rozliczeniom, ale ostatnie jest mocno podejrzane ze względu na b. wysokie zużycie i "okrągłą" liczbę m3). Niestety do tej pory nie dowiedziałem się KIEDY dokładnie był spisywany licznik wody. Co więcej, nasz zarządca UNIEMOŻLIWIŁ mi wymianą licznika dojście do sedna przy kolejnym rozliczeniu okresu (licznik jest teraz wymieniony na nowy - nie wiem kiedy i przy jakim stanie). Dlaczego w obliczu moich wątpliwości dotyczących ostatniego rozliczenia nie poinformowano mnie ani mojego najemcy o wymianie licznika? Osobiście chciałbym przy tym być i spisać stary licznik. Ciekaw jestem co zrobi zarządca jak znowu zakwestionuję rozliczenie kosztowe wody. Dodam, że z tego powodu moje konto nie ma stanu "zerowego" i pewnie część z Was niedużo mnie kredytuje.
Co więcej wyglądam przed najemcą jakbym chciał kogoś oszukać wysokim zużyciem wody. Mieszka jedna osoba i ona także ma prawo się dziwić papierom które pokazuję.
Chodzi mi o zasady profesjonalnego postępowania (a nie o stosunkowo "małe" dla mnie pieniądze). Pewnie skończy się tym że i tak zapłacę sporną kwotę. Na koniec dodam, że w innej wspólnocie mieszkaniowej otrzymuję faktury VAT (!) co miesiąc za wnoszone opłaty. Tutaj nie jest to możliwe - przynajmniej nie było dawno temu. Tematu później już "nie ciągnąłem". Mam wątpliwości co do rozksięgowywania kwot i samych rozliczeń.
d) nadal twierdzę, że liczniki to koszt i problem WŁAŚCICIELA, zaś uchwała służyła wyciągnięciu kasy ze skromnego (!) budżetu remontowego. Obaj spojrzymy w sprawozdanie roczne w marcu to się pośmiejemy z tego ile w funduszu remontowego, który z zasady jest "nietykalny" zostało.
Kwestie nie działających / błędnie działających liczników da się unormować regulaminem i uchwała. Są zresztą ku temu także jakieś przepisy w prawie (nie jest to kwestia nieuregulowana). W ostateczności można właścicielowi z którym nigdy nie było problemów pójść na rękę, tj. uznać średnie zużycie na przedostatnie półrocze i "resztę" wksięgować w koszty wspólnoty.
e) dlaczego nikt nie podał dokładnych kosztów przy tamtej uchwale? Zarząd Wspólnoty mógł przecież przygotować wcześniej oferty legalizacji liczników i przynieść je nam na spotkanie wraz z przedstawicielem firmy "wygrywającej". Czy ktoś poinformował właścicieli, że będą płacić dodatkowo za odbiór licznika prądu przez pracownika elektrowni? Skąd nasz zarządca wiedział jakiego mam operatora "od prądu"? A może nie wiedział? Uważasz, że całą wymianę zorganizowano profesjonalnie czy na "hurra"?
Wydaliśmy w pip kasy lekką ręką i mam do tego spore zastrzeżenie Eligiuszu.

Na koniec dodam, że przez spory okres czasu swojego żywota w domu rodziców nie widziałem zepsutego licznika prądu i wody. Nie twierdzę, że liczniki się nie psują. Przeciwnie, psują się ale... rzadko. Co ciekawe to dopiero Wspólnota Okopowa56 uświadomiła mi (skądinąd głupi :-)) obowiązek legalizacji / wymiany liczników. Trwam w swoim przekonaniu że Wspólnota powinna była zalegalizować TYLKO I WYŁĄCZNIE wspólne (zbiorcze) liczniki. Tego wcale bym nie kwestionował. Ba nawet bym pochwalił zarządcę za znajomość przepisów i nisko schylił czoło.

Niestety moim zdaniem większość Okopowej jest wynajmowana. Właściciele mają pieniądze, koszty przerzucają na najemców. Nikomu się nie chce bawić w "drobne" rozliczenia.

Pozdrawiam
Paweł


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 5 gości