Prawdziwe oblicze firmy Status

Wszelkie dyskusje dot. inwestycji i spraw wspólnotowych
maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: maff1 » środa, 30 października 2013, 18:12

przerażenie mnie ogarnia gdy czytam biuletyn informacyjny Banderii 4, po zebraniu zmieniającym forme zarzadu z powierzonego (my tak takze mamy) na właścicielski.

http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f=1&t=1292
"...firma Status wystawiła, a następnie (jako zarządca) sama sobie zaakceptowała faktury korygujące, podnoszące wynagrodzenie zarządcy o 20% za kilka miesięcy wstecz (oczywiście, bez zgody mieszkańców i wbrew zapisom planu gospodarczego), po czym wykonała przelewy nienależnych kwot (wstecz i wprzód) na swoje konta. To samowolne zwiększenie wynagrodzenia odbyło się dodatkowo w okresie rozmów z Radą Osiedla na temat zmniejszenia wynagrodzenia dla Statusu w związku z nieprawidłowościami w zarządzaniu naszą wspólnotą, jakie zaobserwowaliśmy w ostatnich miesiącach. Ponadto, już po przegłosowaniu uchwały o zmianie formy zarządu – czyli wtedy, gdy formalnie nie miała żadnych praw do dysponowania naszymi funduszami – firma Status przelała nagle z kont Wspólnoty znaczne pieniądze na konto firmy Metropolis Development 2 (tj. firmy, którą zarządzają prezesi firmy Status), jak również na konta zaprzyjaźnionej kancelarii mec. Zająca oraz p. Piwońskiej – z niewiadomych tytułów. Nie udało nam się jeszcze uzyskać wyjaśnień w tej kwestii. Status przeniósł dokumentację Wspólnoty (umowy, faktury itp.) do swojej siedziby przy ul. Bema i na razie uniemożliwia nam dotarcie do niej. Dodatkowo, mamy powody do obaw o los weksla Karmaru na rzecz Wspólnoty, opiewającego na kwotę ok. 90 tys. zł. Status zapewniał nas (np. w mailu z 01.07.2013), że znajduje się on w skrytce w banku BRE. Tymczasem podczas spotkania w banku zostaliśmy poinformowani, że takiej skrytki w ogóle nie ma ..."
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

ulkan
Posty: 93
Rejestracja: sobota, 5 września 2009, 09:56
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: ulkan » czwartek, 31 października 2013, 11:10

No cóż, jeżeli rzeczywiście istnieją uzasadnione podejrzenia należy zrobić audyt finansowy przez niezależnych biegłych a jeżeli wyjdą nieprawidłowości i świadome działania na szkodę wspólnoty poprzez przestępcze osiąganie nieuzasadnionych korzyści materialnych to przecież jeszcze istnieją prokuratury i sądy. Samo biadolenie na forum napewno nie jest wystarczające i nic nie zmieni.
Niestety to po stronie pokrzywdzonego jest udowodnienie winy, a to pociąga za sobą dość wysokie koszty, ale innej drogi nie ma aby otrzymać satysfakcję, a potencjalni oszuści otrzymali nauczkę i dotkliwą karę

maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: maff1 » czwartek, 31 października 2013, 12:38

nie ma mowy o biadoleniu.
należy jednak piętnować takie zachowania.
Dodam że prezes Wiechowski na zebraniu Banderii (na które zostałem zaproszony przez grupę inicjatywną) wszystkie zarzuty z tego roku skomentował że to sa kłamstwa. Ale na te zarzuty, pomimo kilku próśb z sali ani on, ani p.Brodzik nie potrafili odpowiedzieć. Poza jednym: otóż Status nie konsultował z radą osiedla zmiany firmy ochroniarskiej, gdyż chciał zaoszczędzić (w skali roku) 150 tys zł. A Rada nakazała anulować już podpisaną umowę i przywrócić poprzednią (sprawdzoną i rzetelną) firmę. W tym stwierdzeniu jest sugestia że to rada działała na szkodę wspólnoty.
Zapomniała dodać że nic nie stało na przeszkodzie by np tydzień wcześniej skonsultować to z radą. I uzyskać stosowna akceptację.
Tłumaczenie że chcieli coś zaoszczędzić, i dlatego za plecami rady podpisali jakaś umowę, a inną wypowiedzieli, jest na poziomie przedszkolaka.
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: maff1 » czwartek, 31 października 2013, 22:29

ciekawostka.
na forum Wspólnoty Mieszkaniowe, prowadzonym na Gazecie.pl skasowano prawie wszystkie nieprzychylne wątki. Piszę prawie, gdyż jeden nigdzie nie był zalinkowany (a leniwi "statusowi" nie zadali sobie trudu czesania netu) i się ostał.
http://forum.gazeta.pl/forum/w,523,9164 ... _o_o_.html
Ponadto był drugi wpis autora watson że on, jako cukierpl swoimi wpisami naruszył dobra firmy Status, za co bardzo przeprasza.
No i ten wątek dziś został usunięty przez moderację.... ciekawe dlaczego?
czyżby ktoś w GW uznał że legalność pogróżek ze strony Status NM wobec portalu jest nieuzasadniona?
Panie mecenasie Krzysztofie Z. - czyż nie jest to Pana osobista porażka?
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

radzisz
Posty: 4
Rejestracja: niedziela, 13 października 2013, 11:39
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: radzisz » czwartek, 31 października 2013, 22:59

[censored]
Ostatnio zmieniony czwartek, 10 września 2015, 07:54 przez radzisz, łącznie zmieniany 1 raz.

maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Prawdziwe oblicze... dlaczego jest tak źle.

Postautor: maff1 » poniedziałek, 4 listopada 2013, 22:58

jest źle, i lepiej nie będzie.
bo zarząd realizuje własne ekonomiczne cele, niekoniecznie skorelowane (a raczej całkiem rozbieżne) z celami wspólnoty.
Celem wspólnoty jest po:
1. optymalizacja kosztów - a raczej ich minimalizowanie
2. utrzymanie w nie pogorszonym stanie, lub nawet poprawienie stanu nieruchomości, co wiąże sie z jej wyceną. To ważne przede wszystkim na poziomie indywidualnego właściciela.

a celem Zarządu powierzonego co jest?
http://www.ogrodybema.com/dane-firm-status/#comment-3
bardzo obrazowo skomentował to blogger, z w.w linku.
cyt.fragment :
"Większość deweloperów zrobi mniej lub więcej rzeczy po łebkach i po oddaniu budynku pojawią się jakieś mniejsze lub większe usterki. Mając jako zarząd wspólnoty zaprzyjaźnioną firmę deweloper ma gwarancję, że nie będzie musiał za dużo kasy wydać na usuwanie usterek. Firma wsadzona na zarząd powierzony stara się ze wszystkich sił, ale zawsze coś jej będzie przeszkadzało w dociśnięciu dewelopera. Przecież nie będą kąsać ręki która ich karmi, firma zarządzająca wie, że deweloper będzie miał następne osiedla do zarządzania.
Czy wybierze ponownie firmę która zmusi go do naprawy wszystkich usterek, czy też taką która zrobi naprawy pieniędzmi właścicieli?
Firma zarządzająca po kilku latach od oddania budynku rozpocznie naprawy usterek, ale już za pieniądze właściciel. W efekcie mamy zadowolonego dewelopera i firmę zarządzającą, a właściciele zostali pozbawieni pieniędzy, które poszły na naprawy usterek.
Wciskanie firm zarządzających przez deweloperów na nowe osiedla zostało wymuszone przez rynek. Kiedyś deweloper był sam zarządcą po oddaniu budynku. Jednak ludzie szybko się połapali i wywalali taki zarząd bardzo szybciutko, wiedząc o konieczności wymuszenia na deweloperze usunięcia usterek.
Deweloperzy wspólnie z firmami zarządzającymi takimi jak Status Nieruchomości Mieszkaniowe znaleźli rozwiązanie.
Przykładem jest Banderii oraz Okopowa. Deweloper podpisał akt notarialny ze Statusem lub spółką powiązaną i powierzył w nim zarząd spółce. Następnie firma Status kilka lat udawała, że nie wie o zarządzie powierzonym, a czas leciał
… "
nie wiedzieli? panie prezesie, pani Brodzik - toż to kłamstwo, i jestem w stanie to udowodnić. Bez prezentacji z rzutnika.

i dlatego nie miejmy złudzeń, że uda się odzyskać jakiekolwiek środki od Nowych ogrodów, na naprawę garażu. To działania pozorne, służące zasilaniu naszymi środkami firm zaprzyjaźnionych, prawników, kancelarii prawnych, rzeczoznawców itp.
a potem usłyszymy - strasznie staraliśmy się - ale się nie udało, bo to inni zawinili, bo nam zabronił jeden właściel, itp.
Ile statusowych wspólnot to usłyszało? (najbliższy przykład to Banderii 4)

muszę poszukać w archiwum pismo które status skierował do nas ponad 3 lata temu. (znajdę to i załączę)
Bo zapewne nie wszyscy pamiętają.

ps. celowo ponownie wklejam ten sam fragment... bo jest on bardzo charakterystyczny.
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: maff1 » środa, 6 listopada 2013, 09:15

już wiadomo dlaczego negatywne wpisy dot Statusa poznikały z różnych portali.
Do wszystkich zostały wysłane pisma, indywidualnie sformułowane, wskazujące że w takim i takim wątku pojawiła się jakaś negatywna opinia, np. że przedstawiciele statusowi kłamali na zebraniu. W sformułowanej opinii dowodzono że by móc kogoś nazwać kłamcą musi być to potwierdzone stosownym wyrokiem sądowym, a skoro go nie ma to takie sformułowanie jest nieuprawnione i jest pomówieniem.
Dość zaskakująca logika - jakoś statusowy prawnik nie protestował gdy prezes Wiechowski na zebraniu B4 po usłyszeniu zarzutów powiedział, kilka razy - to kłamstwa!
I jest to nagrane przez Status (fonia) i dodatkowo sfilmowane :!: przez wspólnotę B4.

http://www.eporady24.pl/pomowienie_a_zn ... 3,350.html
Zarówno pomówienie jak i zniewaga podlegają trybowi ścigania z oskarżenia prywatnego, co oznacza, że jedynie od woli pokrzywdzonego i od jego inicjatywy będzie zależało wszczęcie postępowania karnego, gdyż jedynie on może wnieść akt oskarżenia (zasadniczo nie zajmie się tym ani prokuratura ani policja). W sprawach o przestępstwa ścigane z oskarżenia prywatnego (np. pomówienia lub zniewagi) prokurator wszczyna bowiem postępowanie albo wstępuje do postępowania już wszczętego tylko wtedy, jeżeli wymaga tego interes społeczny (art. 60 ustawy z dnia 6 czerwca 1997 r. – Kodeks postępowania karnego, Dz. U. Nr 89, poz. 555 z późn. zm.).

czyli portal który udostępnia swoje łamy nie jest odpowiedzialny za takowe wpisy. I nie może, a nawet nie wolno mu wchodzić w rolę Sądu. A takte portale uczyniły. Pod wpływem pogróżek, bo tak to należy interpretować pismo ze strony Statusa.
Mamy dość ciekawą sytuację - Status nie poprosił o dane użytkownika, by skierować przeciwko niemu oskarżenie. Tylko zasugerował skasowanie wątku. Co oznacza że nie chce iść do Sądu.
Dlaczego ? to chyba wiemy.
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

palmer
Posty: 26
Rejestracja: poniedziałek, 1 listopada 2010, 09:34
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: palmer » środa, 6 listopada 2013, 23:11

czytam to co piszesz i z jakim zaangażowaniem starasz się udowodnić wady firmy zarządzającej,jak bardzo starasz się na innych forach wspólnot przekonywać do swoich racji.Tylko zaczynam Sobie zadawać pytanie jaki naprawdę masz w tym CEL!!! i co się wydarzyło pomiędzy TOBĄ MAFF a Statusem.
Dlaczego tak zaczynam myśleć, bo działania jakie podejmujesz są moim zdaniem za bardzo OSOBISTE.Ciekawe !! ???

maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: maff1 » czwartek, 7 listopada 2013, 19:14

1. znakomite pytanie.
bo nie jestem licencjonowanym zarządcą, bo nie mam firmy sprzątającej, ani konserwującej. Mnie nie można kupić.
i z całą pewnością nie mam zamiaru składać jakiejkolwiek oferty właścicielom.
dlaczego mam dość zarzadu powierzonego notarialnie firmie status?
odpowiedz jest tak prosta że budzi zdumienie Twoje pytanie.
----------------
2. znakomite pytanie, choć obarczone błędem logicznym.
Ja nie udowadniam że firma zarządzająca ma wady. Wady ma Zarząd powierzony notarialnie. I najwyższy czas to zmienić.
Załatwiony sobie z deweloperem - bo nie ma zwyczaju zapraszać zarządcę na pierwszy akt. To dość pokretny sposób by wymknąć sie zapisom klauzul uokik.
Wyobaź sobie że Prezes Wiechowski przekonywał mnie że to wspólnota powierzyła zarząd. To prawda, jest zebranie z jesieni 20084 na którym przegłosowano uchwałę o powierzeniu zarządu. Po co? skoro już go powierzono notarialnie? sam sobie odpowiedz.
Osobiście zgodziłbym się za pozostawieniem firmy Status jako zarządcę - ale pod kontrolą właścicielską.
I tu zapewne wiele osób zdziwię - są wspólnoty, gdzie Status jest zarządcą, i puki co nikt nie chce ich wywalać. Ale są kontrolowani przez właścicieli.
My takiej kontroli nie mamy, a nasz administrator, (i ma moje puki co poparcie) choćby nie wiem jak by sie starał jest ubezwłasnowolniony przez swojego pracodawcę oraz w tej samej osobie zarząd. Czyż nie jest to patologia :?:
Przypominam że to zarząd wskazuje kierunki działań, wybiera firmy zewnętrzne, niby jest robiony konkurs, a w efekcie i tak go wygrywa firma nie biorąca udziału, albo oferująca znacząco wyższe ceny usług. Już to pisałem, ale przypomnę że firma Facility Managment jest firmą prezesa Wiechowskiego czyli prezesa zarządu wspólnoty jak rozumiem.
I jest zadziwiająca arogancja ze strony tej firmy jeśli chodzi o usterki - mają wiele wpadek, (mogę podać przykłady korespondencji) a jednak wciąż nas obsługują, nawet doświadczyłem idiotycznej/żenującej polemiki z ich strony sugerującej że z usterki na nieruchomości odpowiadają właściciele.
(w sumie to mają racje, bo gdyby nie korzystano np z bram wjazdowych toby sie nie psuły - a właściciele o zgrozo jednak wjeżdżają do garażu, i zapewne Ty także; jakby nikt nie mieszkał, można by nie zapalać oświetlenia elewacji, a wtedy by się nie psuło itd)
W normalnie zarządzanej wspólnocie - taka osoba z zarządu realizująca prywatę :!: , na najbliższym zebraniu zostałaby odwołana w try-mi-ga. A firma dawno wypowiedzenie. Bo im wyższe koszty firmy konserwującej to tym wyższe przychody dla właściciela - prezesa Zarządu.
Ja nawet dopuszczam myśl że moglibyśmy mieć zarząd powierzony - ale w formie zwykłej umowy, bez notariusza.
Różnica jest taka że zawsze możemy odwołać taki zarząd, a w chwili obecnej nie. Bo teraz musimy mieć frekwencję na zebraniu ponad 50% w obecności notariusza :!: , a normalną uchwalę możemy głosować obiegiem.

Podsumowując, powiedz mi Palmer jaki masz wpływ na koszty utrzymania naszej nieruchomości w niepogorszonym stanie, na koszty działania wspólnoty, i na ich minimalizowanie? Żaden - ani Ty, ani nikt inny. (poza prezesem Wiechowskim - właścicielem, oraz firmą także prezesa, będącą właścicielem pomieszczenia administracji :!: )

pomimo faktu że niespecjalnie darzymy się sympatią (bo jak sądzę znamy się) czy nie uważasz że nadszedł najwyższy czas by zawiesić nasze wzajemne animozje, po to by zacząć decydować o swojej własności?

a swoisty upór i zaangażowanie - o którym piszesz - wynika z wychowania jakie otrzymałem w domu rodzinnym.
Ze należy być przyzwoitym. By codziennie przy goleniu spojrzeć śmiało w lustro.
Ja w pojedynkę wiele nie zdziałam, ale jeśli Ty i inne osoby, mnie a raczej naszą wspólnotę wesprzesz, i przyłączysz sie do zbiorowego sprzeciwu wobec tego co nam deweloper w zmowie ze Statusem zrobił (lub odwrotnie), to tylko przysłużysz się sobie i innym ze wspólnoty.
Dodam że w ostatnim czasie z zarządu powierzonego Statusowi zrezygnowała wspólnota w Wilanowie (na rzeczpospolitej), wcześniej Dębowy Park, B4,... i taka będzie tendencja. Bo wspólnoty czują się oszukane przez firmę Status NM.

ps. jeszcze jedna dość istotna uwaga - zarząd powierzony i zarządca w jednej osobie - wskazują że powinniśmy mieć do czynienia z wysokim standardami pracy i profesjonalizmem ze strony Statusa. Ale jak widać i słychać (bo jak wiesz byłem na zebraniu B4) mamy do czynienia z dyletanctwem i amatorszczyzną.
Przykład skrajny - zarząd i zarządca banderii Status NM w oficjalnym piśmie wywieszonym na klatkach schodowych B4 składa deklarację że zaskarży uchwałę zmieniającą formę zarządu! jeśli sobie zażyczysz - moge wkleić skan. Zarządca chce skarżyć uchwalę wspólnoty :?: :?: :?: :?: :?:
to ja sie pytam jakim cudem ktoś z zarządu SNM zdobył licencję zarządcy? toż to podstawy, znajomość ustawy owl. To pismo to jakaś groteska :!:
i to robi ponoć profesjonalny zarządca. Podobnych wpadek jest o wiele więcej. Mam spora listę, a to o czym piszę tu to mały fragment.

ps2. zauważ że Status nie podaje referencji, nie wiadomo gdzie działa. Pytam sie co ma do ukrycia? zazwyczaj firmy sie chwalą.
dzięki mojej i nie tylko mojej działalności, doszło do czegoś do czego Status nie chciał dopuścić. Doszło do wymiany informacji pomiędzy wspólnotami.
I jak się okazuje, nie ma czym sie chwalić.

myślę że w pełni zaspokoiłem Twoją ciekawość, a także wielu innych czytających forum. Także z firmy Status. Pozdrawiam ciepło. :)

ps3. i żeby nie było że Status to moje życie, zapraszam do działu kultura- wydarzenia. Będę sie starał tam wrzucać info o tym co ciekawe, warto posłuchać, obejrzeć...
zresztą sam wnioskowałem o założenie tego działu.
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.

maff1
Posty: 786
Rejestracja: środa, 12 sierpnia 2009, 18:01
klatka: III
piętro: IV
Kontakt:

Re: Prawdziwe oblicze firmy Status

Postautor: maff1 » czwartek, 7 listopada 2013, 22:31

http://banderii.waw.pl/viewtopic.php?f= ... 563#p10555
cytat:
2. Dokumenty poświadczające przegłosowanie uchwały o powołaniu zarządu właścicielskiego zostały Statusowi okazane -- i nic to nie zmieniło :| Dalej dokumenty Wspólnoty są "inwentaryzowane" w siedzibie SNM, a nawet jeśli nie są -- bo np. są dostępne w formie elektronicznej u p. Zieńczuk w administracji, jak baza danych adresowych -- to i tak Status zarządowi tych dokumentów nie udostępnia. [Odpowiedź na żądanie udostępnienia bazy danych adresowych brzmiała "nie bo nie".
ewidentne złamanie zapisów ustawy owl.

czy tak działa profesjonalna, zachowująca standardy firma zarządzająca? czy taki Zarząd/zarząd nam potrzebny?
Czy komuś sie wydaje że B4 to wyjątek? nie, Status już ma sprawę w prokuraturze na Woli, z B4 będzie następna o to samo, czyli utajnienie dokumentacji wspólnoty, jak sie sprawy połączą - to mamy recydywę.
Status stanowi realne zagrożenie dla wspólnoty.
pisze realne:
- bo np. w innej wspólnocie wniosek do sądu ws dłużnika zawierał błędne dane pozwanego, w konsekwencji pozwany wygrał, a wspólnota nie odzyskała kwoty zaległych zaliczek, to dodatkowo zapłaciła koszty sądowe,
- bo nielegalnie podwyższył sobie wynagrodzenie na B4, wbrew uchwale o planie gospodarczym...
- bo status przegrał sprawę wytoczoną właścicielowi o nękanie (hahaha) który domagał sie okazania dokumentów wspólnoty.
Zarząd i zarządca który działa wbrew zapisom ustawy, naraża wspólnotę na niepotrzebne koszty i stracony czas w imię czego?
by za wszelką cenę nie stracić zarządu powierzonego :!: co oznacza że Status w wyniku głosowania nad zmianą zmiany formy sprawowania zarządu poniesie duże straty :!:
a skoro tak, to jakie straty poniesie na naszej nieruchomości :?: albo jakie straty ponosi wspólnota w utrzymaniu obecnego stanu prawnego?
A jeśli mówimy o stratach, to znaczy że i zyski są ponad rynkowe, i to się wyda. :!:
że np. żarówka za za np 120 zł w hurtowni, u Facility na rachunku kosztuje 200 zł, ze np tona soli (na zimę) kosztuje 900 zł , zamiast 380 zł, itd.itp.
moge przykładów podać więcej :D
Stop przemocy wobec kobiet
http://www.cpk.org.pl/index.php?Itemid=1
"pozdrowienia" dla niedojrzałego pajaca z P.


Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości